“Miłość na gwiazdkę”.


KULTURA / poniedziałek, 31 grudnia, 2018

Nie przepadam za słodkimi opowiadaniami i tym też sugerowałam się szukając książki o tematyce Bożego Narodzenia. Tytuł mnie nieco zniechęcił, całe szczęście, że przeczytałam opis, który sprawił, że dzień później trzymałam książkę w rękach.

Opowiada ona o pensjonacie, który przez konkurencję nie funkcjonuje jak kiedyś. Mimo to, jego właściciele dokładają wszelkich starań, by goście, którzy zdecydowali się na przyjazd w czasie Bożego Narodzenia, poczuli prawdziwe Święta. Ciekawe jest to, że tylko dwie osoby planowały spędzić tam magiczny czas. O dziwo, cały hotel, mimo niepowodzenia zostaje zapełniony, ale te osoby wcale nie planowały tam pobytu. Oczywiście akcja dzieje się zimą. Autorka cudownie opisuje puchowe i białe krajobrazy, a także widok samego pensjonatu. Zwraca uwagę na małe szczegóły, które tworzą obraz Świąt. Szczególne i realistyczne opisy potraw, deserów oraz zapachów sprawiają, że siedząc i czytając daną historię, można uwierzyć, że jest się jednym z gości. Smakowite jedzenie, przejażdżka wielkimi saniami, wspólne posiłki to nie jedyne atrakcje. Jedną z nich to również śnieżyca, która całkowicie zmieniła plany bohaterów. Małżeństwo prowadzące to miejsce. Dziewczyna, odwiedzająca pensjonat od dziecka, postanawia wziąć w nim ślub właśnie w Boże Narodzenie. Dzień przed uroczystością, jej narzeczony oznajmia, że nie przyjedzie i ślubu nie będzie. W dodatku do pensjonatu przyjechał jej kolega z dzieciństwa- wnuczek kobiety, która sprzedała to miejsce obecnym właścicielom i, która pełni tam ważną rolę. Przyszła świadkowa ślubu i jej mąż- wojskowy, niemogący dojechać na wesele z powodu pogody. Rodzice przyszłej panny młodej, pewne małżeństwo, które spędza Boże Narodzenie pierwszy raz bez swoich dzieci. Tajemniczy, gburowaty Anglik, dzięki któremu dużo się zmieni. Pojawia się także pewna młoda pisarka książek dla najmłodszych oraz dwie dziewczynki i ich tata, który musi podołać samotnemu wychowaniu córek. Co połączy te wszystkie osoby? Na pewno miłość, dobro, ciepło i dowód na to, iż w chwili kiedy myślimy, że cały świat legł nam w gruzach to tak naprawdę początek czegoś lepszego.

Co do mnie, książka bardzo mi się podobała i zachęcam do jej przeczytania. Na pewno pozwoli na odpoczynek i wejście do magicznego świata, gdzie obcy ludzie staja się sobie bliscy.