Jesienne inspiracje 1


LIFESTYLE / sobota, 19 września, 2020

Jesień można odczuć rano kiedy wdycha się chłodne powietrze. Wieczory z kubkiem ulubionej herbaty stały się dłuższe, mimo pięknej pogody w dzień. Kolory zmieniają swoją barwę na bardziej ciepłą. Tak, to doskonały czas, by zacząć od jesiennych inspiracji. Będzie różnorodnie. Co chwilę sprawiam sobie radość w postaci wszelakich rzeczy. U mnie to między innymi, spacer po lesie, nowa koszula, albo krem do ciała oraz wiele innych. Najważniejsze, że chodzę uśmiechnięta przez cały dzień.

To pierwsze trzy jesienne inspiracje, które sprawiają, że jesień jest dla mnie jeszcze piękniejsza.

1.Fluff.

Kosmetyki, na których punkcie oszalałam. Kiedy pierwszy raz powąchałam jogurt do ciała o zapachu malin z migdałami, wiedziałam, że nie wróci już na półkę w sklepie. Ma on naprawdę konsystencję jogurtu i pachnie tak cudownie, że aż chciało się sprawdzić czy jest do jedzenia. Niestety, produkty Fluff przeznaczone są tylko i wyłącznie do pielęgnacji ciała. Kolejnym odkryciem było malinowe mleczko do twarzy, które aplikuje się w bardzo wygodny sposób. Nadaje skórze dużo nawilżenia co jest niesamowitym uczuciem po całym dniu. Jednak najlepszym kosmetykiem okazał się balsam pod prysznic o zapachu banana i migdałów. Ten zapach spodobał mi się najbardziej, bo jest słodki. A ja uwielbiam słodki zapach kosmetyków. Muszę przyznać, że Fluff to zdecydowanie najlepsze odkrycie tej jesieni. W dodatku te kosmetyki są wegańskie co już w ogóle przekonało mnie do całkowitego przejścia na taki rodzaj pielęgnacji. I nie jest to żadna reklama. Dla samych zapachów warto się z Wami nimi podzielić.

2. Stare Dobre Małżeństwo- Potłuczone aureole.

“Byłem głodny jak wilk

ciekaw ciebie, kobiecej płci,

spragniony jak susza twych warg,

ciepła czułych słów o nas

-zapewnień, że źle nie będzie”.

Płyta, która w moim odczuciu jest inna niż pozostałe. To akustyczne i delikatne brzmienia gitary ze słowem mądrości, ukazujące unikatowość autora. Wieczorami słucha jej się najlepiej. Można odczuć refleksję, a także odprężenie przy strunach gitary. Oczywiście nie mogę doczekać się koncertów, bo to zupełnie inny odbiór niż na płytach.

3. Harry Potter i zakładki do książek Tojko.

Jesień jest taką porą roku, która kojarzy się z Harry’m Potterem i co roku zawsze wracam do tej książki. Lubię czuć klimat szkockiej tradycji, magii oraz zapach dyniowych pasztecików, kremowego piwa czy dyniowego ciasta Molly Weasley. Nie mogło zabraknąć też skarpetek w kolorach Gryffindoru. Jeśli chodzi o zakładki do książek, Tojko ma ogromny talent. Niesamowite projekty, połączone z cudownymi kolorowymi sznurkami. Całość zapakowana tak starannie, że aż szkoda było mi odpakowywać paczkę kiedy do mnie przyszła. Jeśli szukacie prezentu dla kogoś kto uwielbia książki, Tojko zdecydowanie ułatwi Wam wybór.

A Wy, jakie macie ulubione inspiracje jesienne? Napiszcie, bo jestem ciekawa.