Jesienne inspiracje cz. 1


LIFESTYLE / sobota, Wrzesień 14th, 2019

A oto pierwsza seria Inspiracji, które będą zależne od pory roku. No to zapraszam na pierwszy wpis 🙂

Jesień, chyba najbardziej nielubiana pora roku przez wiele osób. Przedstawiam Wam 6 inspiracji, które pomagają mi przetrwać oraz docenić piękno tego czasu. Wszystko zależy od naszego nastawienia i tego jak go wykorzystamy. Będziemy narzekać czy pozwolimy na docenianie piękna?

1. Dekoracje w domu.

Lubię mieć wszystko zaplanowane. Dotyczy to również szczegółów jak mają wyglądać wnętrza o każdej porze roku. Dekoracje jesienne to tyle kolorów, inspiracji i rzeczy, że głowa mała. Im więcej szukam, tym bardziej nie mogę się zdecydować. Elementy jesieni to ważna rzecz. Nie lubię nadmiaru ozdób, dlatego jeśli już jakieś wybieram, muszą być postawione w odpowiednim miejscu. Oczywiście to kwestia modyfikacji. No, bo przecież sklepów z takimi rzeczami pod dostatkiem i czasami wystarczy kolejna wizyta w takim miejscu i koncepcja wystroju zupełnie ulega zmianie. O ozdobach jesiennych będzie tu jeszcze dużo wpisów i zdjęć.

2. Książki.

Moja biblioteczka powoli się powiększa i cieszę się z tego ogromnie. Póki co, jest jeszcze do uzupełnienia i ułożenia w odpowiedniej tematyce. W sumie dopiero niedawno książki trafiły na półki, bo wcześniej leżały w kartonie. No dobra, wyobraź sobie, że siedzisz sama w domu, masz spokój, którego nikt Ci go nie zakłóca. Na dworze ciemno i chłodno, a Ty? Robisz sobie ulubioną herbatę, sięgasz po książkę, siadasz na kapanie i owijasz się ciepłym kocem. Piękne, nie? Staram się to celebrować kiedy tylko mogę. Telewizor? A po co mi on? Jest tyle innych zajęć, które mogą coś wnieść w moje życie i uczynić je bardziej wartościowym. Zdaję sobie sprawę, że tylko nieliczni będą umieli to zrozumieć. Niemniej, zachęcam do czytania książek, bo korzyści z tego płynących jest całe mnóstwo. Jakich? Napiszę o tym niedługo.

3. Muzyka.

Czasami bywa tak, że po powrocie do domu, albo po ciężkim dniu pracy w nim, nie mam siły na czytanie książki. Co wtedy robię? Otwieram swoją ulubioną playlistę i nie myślę o niczym innym. Jeszcze jak mam pod ręką moją ukochaną czekoladę to już w ogóle czad. Cieszę się znajomymi dźwiękami, słowami (a w przypadku czekolady smakiem) i nie potrzeba mi nic więcej. Słuchanie muzyki przez godzinę potrafi zdziałać cuda, szczególnie kiedy miało się naprawdę ciężki dzień. Jestem wtedy odprężona i pozbawiona złych emocji, które ulatują ze mnie z każdą piosenką. Często uświadamiam sobie, że zaniedbuję ten rytuał, ale spokojnie, nadrabiam go od jakiegoś czasu.

4. Gitara.

Ech, pamiętam swoje początki grania. Nie żałuję nieprzespanych nocy, startych do krwi palców i tej ogromnej satysfakcji kiedy to po tygodniu nauki potrafiłam płynnie zmieniać poznane chwyty. Dużo zawdzięczam też Edii (i jej rodzinie znoszącą nieustanne granie), która przyjęła mnie na tydzień pod swój dach, z gitarą właśnie i cierpliwie tłumaczyła każdą zmianę nowego bicia. No cóż, tak w ogóle zanim przywiozłam do niej gitarę, rok wcześniej to ona sprawiła, że owy instrument kupiłam. No, a następnego roku grałyśmy już we dwie. Kiedyś grałam codziennie, a teraz zazwyczaj jak jakaś piosenka ogromnie mi się spodoba. Gram ze słuchu, więc zazwyczaj po prostu jestem ciekawa czy uda mi się zagrać nowy utwór bez poznanych chwytów. Czasami nie do końca, ale zazwyczaj wychodzi. Niekiedy, by mieć pewność i satysfakcje, sprawdzam czy jest to poprawne. No, a jak zacznę grać to już cały dzień z głowy.

5. Harry Potter.

No, bo kiedy jak nie jesienią? Może dlatego, że Hogwart zaczyna się 1 września. Kopalnia inspiracji właśnie na tą porę roku, także jeśli chodzi o dekoracje domu. Harry’ego czytam kiedy naprawdę chcę przeczytać coś znajomego, lekkiego i co zawsze poprawi mi humor. Parę razy usłyszałam, że to książka dla dzieci. No cóż, przecież nie będę dyskutować. Wystarczy, że są inni dorośli, którzy również uwielbiają 7 tomów opowieści. Ważne, że mnie się to podoba. A jak dodam do tego fanfiki to już w ogóle przepadłam. Parę osób z mojego otoczenia coś o tym wie. Miło jest przypomnieć sobie ciekawe cytaty w momencie kiedy akurat nie powinnam się śmiać. W każdym razie, może jest takich 3, które przeczytałam jak najlepszą książkę. Wracając do samej opowieści, ostatnio udało mi się zerknąć przez parę minut na ekranizację filmową, którą w tym miesiącu co piątek możemy zobaczyć w telewizji . I co? Nie, film filmem, ale to nie to samo co książka. Dla samych opisów potraw chociażby, które jada się tylko jesienią. No, kolejna inspiracja, ale o tym też kiedy indziej.

6. Artystyczne fotografie.

A gdzie można je robić? W lesie. Czyli tam gdzie chodzę najchętniej. A tak poważnie, zależy od tego jaki masz pomysł. Miejsce może być każde, byleby spełniało Twoje oczekiwania. Manipulacja światłem, kolorami, zabawa perspektywami, stroje i ogólnie całokształt. A potem? Herbata i obróbka tych najlepszych kadrów. Nie jestem za sztucznym przerabianiem zdjęć. Jeśli przerabiam to po to, by podkreślić modeli oraz poprawić kolory czy też kontrast. Zresztą, kto mnie zna ten wie, że ja o fotografii dużo nie powiem. Ja po prostu nie znam jej od strony teoretycznej, chociaż musiałam o tym poczytać, by nauczyć się tego w praktyce. Wszystko co robię to tryb manualny i potem bawię się, aby uzyskać jak to będzie wyglądało. A co jeżeli dopiero chcesz zacząć swoją przygodę z fotografowaniem? Wystarczy zwykła cyfrówka i trochę wiedzy. Przyznaję, że moja nauka w teorii była nieunikniona, mimo, że nadal jej nie rozumiem. Reszta jakoś sama się ułożyła. Nikt nie podał mi na tacy tego jak odpowiednio wszystko dobrać. W tamtych czasach dużo fotografów ceniło sobie swoją technikę robienia zdjęć i niechętnie się nią dzielili. Dzisiaj to uległo zmianie. Powstało mnóstwo kursów i szkoleń, gdzie za niezłą sumę można poznać tajniki osób, których styl nam się podoba, ponieważ sami wychodzą z taką inicjatywą. Co do mnie, pozostaję przy naturalnych ujęciach, bez sztucznych ulepszaczy.

I jak Wam się podobają moje jesienne inspiracje? Nie mogłam się zdecydować, które wybrać najpierw, bo jest ich naprawdę dużo. Jestem ciekawa jakie Ty masz sposoby na to, by jesień była piękniejsza. Wpisy z inspiracjami będą pojawiały się co jakiś czas i mam nadzieję, że będą Ci się podobać.