Jestem wdzięczna za przytulne rzeczy.


LIFESTYLE / wtorek, 12 października, 2021

Las, grzyby, spacery, długie wieczory, kominek, książki, przytulanie, muzyka i mnóstwo zdjęć.

I można by tak wymieniać bez końca. Z początkiem jesieni nie mogłam się powstrzymać od zakupu dyni. A jak dynia to zupa i ozdobiony dom. Liście z kolei służą do rozrzucania, słuchania ich szelestu i podziwiania kiedy spadają. Leśne spacery i znaleziska w postaci grzybów, a potem suszenie i zapach unoszący się po całym domu. Książki, które inspirują i pochłania się w jeden dzień. Przytulne ciepło, bo kominek strzela i pozwala, żeby było przyjemnie. Cynamonowa świeca sojowa, to moje odkrycie tej jesieni. A muzyka dobrana pod porę roku daje dużo uśmiechu. Zdjęcia to coś co mogę pokazać ze swojej perspektywy. Lubię jesień, nie narzekam, że zimno, deszcz i wiatr. Od dłuższego czasu czuję wdzięczność i widzę, że dzieją się cuda. Ta pora roku ma tyle zapachów, że nie mogę zdecydować się na swój ulubiony. Kawa z cynamonem, a może herbata gruszkowa? I ciasta, takie jesienne co pachną kiedy są w piekarniku, na cały dom. Lubię tak poświęcać czas dla siebie, by utrzymywać wysoko wibracje. I ten zapach kiedy rano wychodzę na ganek ozdobiony pomarańczowymi dodatkami. Wilgoć i rześkie powietrze. I przytulanie bez słów wieczorami, bo się wie, że nie trzeba nic mówić.